sobota, 17 maja 2014

Jałowiec wersja mini :)

To już mam dwa Jałowce. Ten z poprzedniego posta ma 35 cm, a ten teraz ma 20 cm.
Dodam trochę więcej zdjęć. Będzie też nowa doniczka :) spodobało mi się ich robienie.

Na początku Jałowiec wyglądał tak:


No tak, a oto moja 2 letnia pomocnica ;)

I obiecana Doniczka:


Jak widać na zdjęciu są tam dwa druciki zatopione w gips. Będą potrzebne do przymocowania bonsai :) 
Do wykonania doniczki potrzebne były:
- gips budowlany
- woda
- drucik
- koszyczek - do nadania kształtu
- folia spożywcza - do owinięcia koszyczka żeby go gipsem nie zabrudzić
- pojemnik do zrobienia dziury na nasze drzewko
I tak w skrócie, zabezpieczamy koszyk folią, rozrabiamy gips z wodą, wkładamy i kształtujemy w środku koszyczka gips i w wybranym miejscu najpierw przykładamy (zatapiamy) drucik i wkładamy pojemnik, aby zrobić otwór. Pozostawiamy do wyschnięcia i później wyjmujemy, oczyszczamy i to tyle.

Jak już jest doniczka gotowa to przechodzimy do przycinania. 
Każdy wg swojego uznania.


Po tych czynnościach wyciągamy drzewko z doniczki, oczyszczamy z ziemi i skracamy korzenie





Dalej sprawdzamy czy wszystko pasuje, uzupełniamy spód Akadamą, mocujemy drzewko i przysypujemy resztą ziemi.



A i zapomniałbym możemy dodać od razu trochę mchu żeby dodać ciekawy efekt. Mech możemy zorganizować z lasu albo po prostu czasem jest już z drzewkiem. Wystarczy go delikatnie oczyścić i zagnieździć w doniczce.

A tak wygląda Finał:

W sumie na żywo wygląda jeszcze fajniej. Mam nadzieje że wam się podoba.








czwartek, 15 maja 2014

Bonsai - Jałowiec Pospolity - Tak na dzień dobry :)

I tak oto powstało - powstaje - moje pierwsze drzewko Bonsai, a wraz z nim ten blog i doniczka, która ma imitować małą skałę. :)

Mam nadzieję, że rzeczy które tu się znajdą zainteresują i pomogą wam jak i mnie w dalszej pracy nad tymi małymi cudeńkami ;)

Doniczka zrobiona została z gipsu budowlanego. Jak robiłem to zatopiłem w otwór na drzewko dwa druciki, żeby drzewko przymocować. 24 h schnięcia i gotowe. Fajnie to wygląda, a w planach jeszcze mam kombinowanie z takimi doniczkami :)

Sam jałowiec..hmm chyba go wybierałem z 30 minut, a później w domu nie wiedziałem jak go ułożyć.
Postał kilka dni żeby się do otoczenia przyzwyczaił. Dziś, zacząłem od przycinania w starej doniczce. Chciałbym, żeby te dolne małe gałązki urosły i były najszersze, tak aby całość zwężała się ku gorze.
Następnie wyjąłem, oczyściłem i skróciłem korzenie. Po umieszczeniu w docelowym miejscu trochę modelowałem drucikami, szczególnie te dolne gałązki i jest :) Co do gruntu to na sam dół powędrowała "akadama" (niestety nie mogłem znaleźć jej w Łodzi, więc zamówienie poszło przez internet), i później przysypałem ziemią.

Następnym razem spróbuję robić też zdjęcia w trakcie ;)